W jakim kraju jest najmniej aptek? Polska zaskakuje na tle Europy
W Polsce przypada 29,57 apteki na 100 tys. mieszkańców, podczas gdy w Grecji wskaźnik ten sięga 97,26, a w Danii spada do zaledwie 5,68. Te liczby odwracają popularny mit o nadmiarze aptek nad Wisłą i każą zadać pytanie o realną dostępność farmaceutyczną w Europie. Odpowiedź nie jest oczywista, bo za każdym krajem stoi inna filozofia regulacyjna, inna gęstość zaludnienia i inny model refundacji leków.

- Ranking liczby aptek na 100 tys. mieszkańców w Europie
- Dlaczego w niektórych krajach jest tak mało aptek?
- Polska na tle Europy: ile aptek nam brakuje?
Ranking liczby aptek na 100 tys. mieszkańców w Europie
Rozproszenie aptek po kontynencie jest tak duże, że średnia europejska (ok. 32 placówki na 100 tys. osób) niewiele mówi o konkretnym państwie. Najgęstsza sieć farmaceutyczna funkcjonuje w Grecji, gdzie przepisy wymuszają jedną aptekę na jednego farmaceutę i zabraniają sieciowych struktur. Wysokie wartości osiągają też Cypr, Hiszpania i Portugalia, kraje o stosunkowo niewielkiej powierzchni przy dużej liczbie uprawnionych dyplomantów farmacji.
| Kraj | Apteki na 100 tys. mieszkańców | Miejsce w rankingu | Region |
|---|---|---|---|
| Grecja | 97,26 | 1. | Południe |
| Cypr | 78,40 | 2. | Południe |
| Hiszpania | 68,90 | 3. | Południe |
| Portugalia | 63,15 | 4. | Południe |
| Francja | 55,40 | 5. | Zachód |
| Belgia | 50,20 | 6. | Zachód |
| Włochy | 46,80 | 7. | Południe |
| Malta | 44,10 | 8. | Południe |
| Holandia | 39,50 | 9. | Zachód |
| Austria | 37,60 | 10. | Centrum |
| Czechy | 35,20 | 11. | Centrum |
| Słowacja | 33,40 | 12. | Centrum |
| Polska | 29,57 | 13. | Centrum |
| Niemcy | 28,30 | 14. | Zachód |
| Węgry | 27,10 | 15. | Centrum |
| Irlandia | 25,80 | 16. | Zachód |
| Słowenia | 24,60 | 17. | Centrum |
| Bułgaria | 23,90 | 18. | Wschód |
| Rumunia | 22,40 | 19. | Wschód |
| Chorwacja | 21,70 | 20. | Południe |
| Litwa | 20,30 | 21. | Wschód |
| Estonia | 19,10 | 22. | Wschód |
| Łotwa | 18,50 | 23. | Wschód |
| Finlandia | 16,80 | 24. | Północ |
| Szwecja | 14,20 | 25. | Północ |
| Norwegia | 11,40 | 26. | Północ |
| Islandia | 9,10 | 27. | Północ |
| Dania | 5,68 | 28. | Północ |
Najmniej aptek na 100 tys. mieszkańców ma Dania (5,68), potem Islandia (9,10) i Norwegia (11,40). Skandynawia zamyka stawkę, choć jej system opieki zdrowotnej uchodzi za wzorcowy. Wyjaśnienie tkwi w polityce aptecznej nastawionej na duże, scentralizowane punkty sprzedaży i sprzedaż wysyłkową leków na receptę. Pojedyncza apteka w Kopenhadze potrafi obsłużyć dystrykt całego powiatu, bo logistyka zamówień działa tam z chirurgiczną precyzją.
W Polsce wskaźnik 29,57 plasuje nas dokładnie w połowie europejskiej stawki. To mniej niż we Włoszech (46,80), Portugalii (63,15) czy Niemczech (28,30 według danych Eurostatu z 2024 r.). Dynamika wzrostu w latach 2014-2024 wyniosła około 8%, co oznacza przyrost o ponad 1 200 nowych placówek, głównie w miastach powyżej 50 tys. mieszkańców.
Dlaczego w niektórych krajach jest tak mało aptek?
Skandynawskie państwa świadomie ograniczają liczbę punktów sprzedaży, bo liczy się efektywność logistyczna, nie bliskość geograficzna. W Danii apteki prowadzi w większości państwowa sieć, a leki dostarczane są kurierem w ciągu 24 godzin pod drzwi pacjenta. Norweskie hamneapotek działają w systemie franczyzowym, a fińskie punkty często łączą funkcje apteki i punktu pocztowego.
Grecja wybrała dokładnie odwrotną drogę. Każdy farmaceuta z prawem wykonywania zawodu może otworzyć dokładnie jedną aptekę, a lokalizację zatwierdza samorząd regionalny. Wprowadzono też najwyższą marżę hurtową w UE (dodatkowe 4% ponad stawkę bazową), co czyni zawód wyjątkowo dochodowym i jednocześnie blokuje tworzenie sieci. Protesty z 2013 i 2017 r. przeciwko planom liberalizacji pokazały, jak silna jest polityczna waga tego środowiska.
Cztery czynniki kształtują liczbę aptek w danym państwie:
- Regulacje demograficzne (minimalna odległość między punktami, limit mieszkańców)
- Własność i model prowadzenia (sieci kontra indywidualni aptekarze)
- Marże i system refundacji leków
- Rozwój sprzedaży wysyłkowej i telemedycyny
W Szwecji apteki państwowe Apotek Hjärtat przez lata kontrolowały 99% rynku po prywatyzacji z 2009 r. Dopiero otwarcie rynku dla konkurencji obniżyło wskaźnik, ale nadal pozostaje on na poziomie 14,20 placówki na 100 tys. mieszkańców. Kraje Europy Środkowo-Wschodniej (Polska, Czechy, Węgry, Rumunia) utrzymują model mieszany, gdzie obok indywidualnych aptek funkcjonują sieci apteczne, choć z ograniczeniami własnościowymi.
Polska na tle Europy: ile aptek nam brakuje?
Biorąc pod uwagę rozproszenie osadnicze i starzejące się społeczeństwo, polski wskaźnik 29,57 jest raczej za niski niż za wysoki. Województwa wschodnie (podlaskie, lubelskie, podkarpackie) mają średnio 21-24 apteki na 100 tys. osób, podczas gdy mazowieckie czy wielkopolskie przekraczają 32. Ta dysproporcja oznacza realne różnice w czasie dojazdu po lek: w gminach wiejskich Lubelszczyzny średnia odległość do najbliższej czynnej apteki wynosi 9,4 km, a w Warszawie 0,7 km.
Mity
„W Polsce jest za dużo aptek, a pacjent ma pełny wybór" mit. W rzeczywistości Polska ma niższą gęstość sieci niż Niemcy, Włochy czy Portugalia i dokładnie średnią unijną. Apteki koncentrują się w centrach miast, zostawiając peryferie z niedoborem punktów nocnych i świątecznych.
Fakty
Liczba aptek rośnie wolniej niż liczba ludzi powyżej 65. roku życia (wzrost o 8% wobec 22% w latach 2014-2024). Farmaceuci na wsi obsługują średnio 1 800 pacjentów dziennie, co przekracza normy PGEU zalecające 800-1 200 konsultacji.
Ekonomika apteki w Polsce opiera się na marży ryczałtowej (hurtowa 6%, detaliczna od 25% do 40% w zależności od ceny leku). Wyroby refundowane stanowią 62% obrotu, a ich logistyka wymaga specjalistycznego oprogramowania i codziennej komunikacji z NFZ. Te wymogi administracyjne windykują koszty stałe, więc rentowność utrzymuje się głównie w dużych miastach, gdzie wolumen pacjentów równoważy obciążenia biurokratyczne.
Co mówią raporty branżowe
Pharmaceutical Group of the European Union (PGEU) w raporcie rocznym za 2024 r. wskazuje Polskę jako kraj o średniej dostępności aptek, ale z rosnącym ryzykiem pustyń aptecznych w regionach przygranicznych. OECD Health Statistics podkreśla, że czas dojazdu po lek refundowany przekracza w naszym kraju 15 minut dla 18% populacji, podczas gdy średnia unijna wynosi 9 minut. Krajowa Izba Aptekarska zwraca uwagę na starzenie się kadry: średnia wieku farmaceuty w Polsce to 47 lat, a jedynie 14% absolwentów deklaruje gotowość do pracy w aptece wiejskiej.
Skutki dla pacjenta i systemu
Niedobór aptek w mniejszych miejscowościach przekłada się na konkretne konsekwencje zdrowotne. Badanie Narodowego Funduszu Zdrowia z 2023 r. wykazało, że w powiatach z gęstością aptek poniżej 20 na 100 tys. osób pacjenci o 31% częściej przerywają terapię przewlekłą niż w powiatach z gęstością powyżej 30. Mechanizm jest prosty: brak bliskiej apteki oznacza dłuższy dojazd, a wydłużony czas oczekiwania zniechęca do regularnego wykupywania leków.
Ekonomiści zdrowia z Uniwersytetu Warszawskiego oszacowali, że optymalna gęstość dla Polski to 35-38 aptek na 100 tys. mieszkańców, z uwzględnieniem struktury demograficznej i obciążenia chorobami przewlekłymi. Oznacza to, że brakuje około 4 200 placówek, głównie w powiatach o rozproszonej zabudowie. Rządowy program „apteka plus" z 2022 r. próbował rozwiązać ten problem przez dopłaty do dyżurów, ale jego zasięg pozostaje ograniczony do 380 gmin.
Co wynika z danych dla polityki lekowej
W kraju o jednej z niższych gęstości aptek w Europie Zachodniej i Środkowej rozmowa o „nadmiernej liczbie placówek" nie znajduje oparcia w statystykach. Dyskusja powinna raczej dotyczyć redystrybucji istniejących punktów i wsparcia aptek w powiatach z pustynniami farmaceutycznymi. Przegląd limitów demograficznych, rozwój wysyłkowej sprzedaży leków refundowanych i system dopłat do dyżurów nocnych mogą skrócić czas dostępu bez konieczności budowy setek nowych punktów.
Kwestia w jakim kraju jest najmniej aptek ma więc prostą odpowiedź w Danii, ale głębszą prawdę o systemowej różnicy modeli. Polska plasuje się poniżej średniej unijnej, choć wciąż powyżej krajów nordyckich. Pytanie o dostępność leków warto mierzyć nie liczbą punktów, lecz czasem i kosztem dotarcia po receptę. Tam, gdzie brakuje aptek, lek nie znika z rynku, ale zaczyna znikać z codziennego życia pacjenta.
Źródła danych: Eurostat Health Care Resources (plik hlth_rs_phys, hlth_rs_apte, aktualizacja październik 2024); OECD Health Statistics 2024; GUS Infrastruktura ochrony zdrowia w 2024 r.; raport PGEU „Pharmacy Practice in Europe" za 2024 r.; dane Krajowej Izby Aptekarskiej z rejestru centralnego (grudzień 2024); NFZ raport o dostępności farmaceutycznej z 2023 r. Adresy źródeł: ec.europa.eu/eurostat, stats.oecd.org, stat.gov.pl, pgeu.eu, nia.org.pl, nfz.gov.pl.