Apteka bez kierownika: co zmieni lex Jargan w 2026?
Spór o przyszłość polskich aptek właśnie przybrał postać konkretnego projektu ustawy, a jej skutki mogą sięgnąć lady, przy której co miesiąc stoisz z receptą. Debata 8 czerwca 2026 roku na posiedzeniu Parlamentarnego Zespołu ds. Regulacji Rynku Aptecznego, zorganizowana z inicjatywy Fundacji Blisko Ciebie prowadzonej przez Leszka Jargana, pokazała, że linie frontu są już wytyczone. Farmaceuci, technicy, hurtownicy, ekonomiści i posłowie mówili jednym głosem tylko o tym, że zmiany są nieuniknione różnili się zaś w diagnozie, czy przyniosą one pacjentowi bezpieczeństwo, czy oszczędność, której nikt nie zamawiał. Po jednej stronie stanęli przedstawiciele Naczelnej Izby Aptekarskiej i Okręgowej Izby Aptekarskiej, po drugiej autorzy deregulacji i środowisko pacjenckie. Czy apteka bez kierownika farmaceuty to realny scenariusz na 2026 rok, czy raczej polityczna deklaracja bez oparcia w liczbach? Poniżej najważniejsze fakty, argumenty i konkretne stawki, które zdecydują, jak będzie wyglądać Twoja następna wizyta po leki.

- Lex Jargan czym właściwie jest projekt deregulacji aptek
- Dyżur apteki bez farmaceuty: technik zamiast kierownika
- Konsekwencje prawne i kary dla właściciela apteki bez kierownika
- Co apteka bez kierownika oznacza dla pacjenta w 2026 roku
- Stanowisko Naczelnej Izby Aprekarskiej i alternatywa Petrykowskiego
- Scenariusze na 2026 i kolejne lata: trzy warianty rozwoju rynku
W skrócie, zanim zagłębisz się w szczegóły
- Projekt Fundacji Blisko Ciebie (potocznie „lex Jargan") dopuszcza prowadzenie aptek przez osoby bez wykształcenia farmaceutycznego i pracę placówki bez farmaceuty na dyżurze.
- Naczelna Izba Aptekarska i Ogólnopolskie Stowarzyszenie Zawodów Techników Farmaceutycznych wskazują na zagrożenia dla bezpieczeństwa terapii i nierówne traktowanie aptek.
- Stawka za godzinę dyżuru apteki w małej miejscowości to około 170 zł, a technik farmaceutyczny nie może legalnie wydać wielu grup leków.
- W Polsce działa około 12 tysięcy aptek ogólnodostępnych, a ich liczba systematycznie spada od 2018 roku.
- W artykule znajdziesz porównanie kompetencji farmaceuty i technika, tabelę argumentów oraz scenariusz tego, co zmiana oznacza przy konkretnej recepcie.
Lex Jargan czym właściwie jest projekt deregulacji aptek
Fundacja Blisko Ciebie przygotowała pakiet zmian, który w publicznej debacie funkcjonuje pod roboczą nazwą „lex Jargan". Najprościej rzecz ujmując, projekt zakłada odejście od zasady „apteka dla aptekarza", obowiązującej w polskim prawie od 2017 roku. Aptekę miałaby móc założyć i prowadzić dowolna spółka kapitałowa, także bez farmaceuty wśród wspólników. Kierownikiem placówki mógłby zostać farmaceuta nieposiadający Prawa Wykonywania Zawodu, a w określonych sytuacjach na przykład podczas nocnego dyżuru w lokalu mógłby zostać sam technik farmaceutyczny bez nadzoru mgr farmacji.
Autorzy projektu wskazują, że obecne przepisy ograniczają konkurencję, windowają ceny leków i utrudniają dostęp do aptek w mniejszych miejscowościach. Organizacje zrzeszające farmaceutów ripostują, że deregulacja nie rozwiąże problemu kadrowego, a jedynie przesunie koszty bezpieczeństwa z systemu na pacjenta. Prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej dr Marek Tomków podczas posiedzenia zespołu parlamentarnego mówił o „wewnętrznej niespójności" projektu, wskazując, że część przepisów wzajemnie się wyklucza, a ich skutki dla rynku hurtowego i detalicznego nie zostały policzone.
Projekt przewiduje też poszerzenie katalogu czynności, które technik farmaceutyczny mógłby wykonywać samodzielnie. Dziś technik może wydawać leki na receptę, ale z wyłączeniem środków odurzających, psychotropowych oraz recept farmaceutycznych. W praktyce oznacza to, że pacjent z bólem przewlekłym, przychodzący po lek z grupy opioidów, i tak musi trafić do farmaceuty. Lex Jargan chce te bariery znacząco poluzować, zwłaszcza w godzinach nocnych, gdy na dyżurze zostaje jeden pracownik.
Trzecim filarem propozycji jest umożliwienie dziedziczenia apteki przez osoby niebędące farmaceutami. Mechanizm ten działa od 2007 roku, ale dotyczy wyłącznie spadkobierców, którzy nie mogą samodzielnie prowadzić placówki po śmierci właściciela. Fundacja proponuje, by spadkobierca mógł kontynuować działalność gospodarczą bez konieczności zatrudniania farmaceuty z PWZ na czas przejściowy. Krytycy w tym Marcin Piątek z Pomorsko-Kujawskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej nazywają to „instytucjonalizacją słupów", czyli sytuacji, gdy formalnym właścicielem zostaje osoba bez kwalifikacji, a faktyczne decyzje podejmuje inwestor.
Kontekst historyczny: skąd wzięła się zasada „apteka dla aptekarza"
Ustawa z 6 września 2001 roku Prawo farmaceutyczne przez wiele lat pozwalała na prowadzenie aptek przez osoby bez wykształcenia farmaceutycznego. Wystarczył wpis do rejestru i zatrudnienie kierownika. Sytuację zmieniła tzw. ustawa ADA (Apteka Dla Aptekarza) z 2017 roku, która ograniczyła możliwość zakupu gotowej apteki do farmaceutów. Celem było zahamowanie napływu zagranicznego kapitału spekulacyjnego, który w latach 2010-2017 skupił w rękach kilku sieci kilkanaście procent wszystkich placówek. Z perspektywy pacjenta efekt był mieszany: sieci wycofały się z wielu mniejszych miejscowości, ale zniknęły też praktyki „słupowania", w których formalny właściciel był figurantem.
Dzisiaj w Polsce funkcjonuje około 12 tysięcy aptek ogólnodostępnych. W szczytowym 2018 roku było ich ponad 14,5 tysiąca. Spadek wynika z kilku nakładających się czynników: limitów koncentracji, rosnących kosztów pracy, marż urzędowych na leki refundowane oraz wygórowanych czynszów w miastach. Zdaniem autorów projektu deregulacyjnego to właśnie ADA przyspieszyła ten proces, bo odcięła apteki od kapitału, który mógłby finansować ich modernizację. Zdaniem krytyków problem leży gdzie indziej w zbyt niskiej marży i zbyt wysokich wymogach lokalowych.
Dyżur apteki bez farmaceuty: technik zamiast kierownika
Najbardziej kontrowersyjnym elementem lex Jargan jest dopuszczenie pracy apteki bez farmaceuty na dyżurze. Dziś, po godzinach otwarcia, w aptece powinien być farmaceuta z PWZ, a technik może pełnić wyłącznie rolę pomocniczą. Projekt przewiduje, że w wyznaczonych przez starostę aptekach pełniących dyżur całodobowy wystarczający byłby technik farmaceutyczny z minimum pięcioletnim stażem. Zmiana dotyczyłaby przede wszystkim małych miast i wsi, gdzie na jednego farmaceutę przypada kilka placówek.
Tu zaczyna się problem, który samodzielna praca technika mnoży. Technik farmaceutyczny w Polsce kończy dwuletnią szkołę średnią z tytułem zawodowym, a jego uprawnienia reguluje rozporządzenie Ministra Zdrowia. Może wydawać leki na receptę, wykonywać lek recepturowy prosty (roztwory, mieszanki, proszki dzielone bez izolacji substancji toksycznych) i prowadzić sprzedaż odręczną. Nie może natomiast legalnie wydać preparatów z grupy I-N (środki odurzające) i II-P (psychotropowe), nie może wystawić recepty farmaceutycznej w trybie kontynuacji, a w przypadku wątpliwości musi odmówić realizacji.
Wyobraź sobie pacjenta po 22:00, z silnym bólem zęba, proszącego o lek z kodeiną. Technik powinien skierować go do nocnej pomocy doraźnej, bo kodeiny w połączeniu z paracetamolem jest środkiem odurzającym w rozumieniu ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. W praktyce oznacza to kilometry dodatkowej drogi, kolejne godziny bólu i kolejkę na izbie przyjęć. Z perspektywy ekonomisty to koszt systemu, z perspektywy pacjenta to konkretne cierpienie, którego nie da się zbilansować w tabelce marży.
Problem się pogłębia, gdy weźmiemy pod uwagę interakcje lekowe. Szacuje się, że rocznie w Polsce kilkanaście tysięcy hospitalizacji jest skutkiem niepożądanych interakcji, które farmaceuta mógłby wychwycić przy pierwszej wizycie. Technik farmaceutyczny nie ma uprawnień do modyfikacji recepty ani do aktywnej konsultacji farmakoterapeutycznej, a jedynie do weryfikacji formalnej. To istotne rozróżnienie, gdy przychodzą dwie pacjentki po warfarynę i antykoncepcję hormonalną, bo ich połączenie zwiększa ryzyko zakrzepicy. Farmaceuta zapyta, wyjaśni, zainterweniuje. Technik może najwyżej wydać oba leki.
| Kompetencja | Farmaceuta (mgr farm.) | Technik farmaceutyczny |
|---|---|---|
| Wydawanie leków na receptę z grupy I-N (odurzające) | Tak | Nie |
| Wydawanie leków z grupy II-P (psychotropowe) | Tak | Nie |
| Wystawianie recepty farmaceutycznej | Tak | Nie |
| Konsultacja farmakoterapeutyczna | Tak | Nie |
| Wykonywanie leków recepturowych aseptycznych | Tak | Tylko proste |
| Samodzielny dyżur apteki obecne przepisy | Tak | Nie |
| Samodzielny dyżur apteki projekt lex Jargan | Tak | Tak (po 5 latach stażu) |
Stawka za dyżur jest tematem, który w debacie pojawia się rzadko, a który przesądza o opłacalności całego przedsięwzięcia. Za gotowość do pełnienia dyżuru apteka w małej miejscowości otrzymuje z kasy starostwa refundację w wysokości około 170 zł za godzinę. Dwunastogodzinny dyżur (najczęściej 22:00-10:00) to zatem około 2 040 zł. Z tej kwoty trzeba zapłacić farmaceutę lub technika, zapewnić oświetlenie, ogrzewanie, ochronę, a przede wszystkim zabezpieczyć dostęp do leków, który w nocy jest utrudniony. Jeśli właściciel wybierze technika, jego wynagrodzenie będzie niższe, więc marża wzrośnie. To właśnie ekonomia stoi za większością argumentów „za" deregulacją.
Uwaga: samodzielna praca technika bez farmaceuty z PWZ wymagałaby zmiany nie tylko Prawa farmaceutycznego, ale także rozporządzeń wykonawczych i ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Procedura legislacyjna potrwa minimum 12-18 miesięcy, a w międzyczasie obowiązują przepisy dotychczasowe.
Konsekwencje prawne i kary dla właściciela apteki bez kierownika
W obecnym stanie prawnym apteka bez kierownika farmaceuty nie może legalnie funkcjonować. Inspekcja farmaceutyczna, podległa wojewódzkiemu inspektorowi farmaceutycznemu, ma prawo zamknąć taką placówkę w trybie natychmiastowym. Konsekwencje dla właściciela sięgają od utraty zezwolenia przez kary finansowe do odpowiedzialności karnej w przypadku nielegalnego obrotu produktami leczniczymi. Sytuacja komplikuje się w dwóch przypadkach: nagłej śmierci kierownika i sporu zbiorowego, który uniemożliwia zatrudnienie farmaceuty.
Jeśli kierownik apteki umiera, właściciel ma obowiązek w ciągu 14 dni powołać nowego. W praktyce terminy te są trudne do dotrzymania, bo farmaceutów z PWZ brakuje, szczególnie w powiatach o najniższej gęstości zaludnienia. Wojewódzki inspektor farmaceutyczny może w trybie art. 37b Prawa farmaceutycznego wyznaczyć farmaceutę pełniącego obowiązki kierownika, ale to rozwiązanie tymczasowe, najczęściej na 3 miesiące. Po tym czasie, jeśli właściciel nie znajdzie stałego kierownika, zezwolenie wygasa.
Kara za prowadzenie apteki bez kierownika to nie jest abstrakcyjne zagrożenie. W 2024 roku inspektorzy farmaceutyczni przeprowadzili ponad 1 200 kontroli doraźnych, z czego w 137 przypadkach stwierdzili brak farmaceuty na dyżurze. Skutkowało to natychmiastowym wstrzymaniem obrotu i postępowaniem administracyjnym. W skrajnych przypadkach, gdy właściciel świadomie ignorował obowiązki, sprawy trafiały do prokuratury z art. 126 Prawa farmaceutycznego (nielegalny obrót produktami leczniczymi), zagrożonego karą pozbawienia wolności do lat 2.
Lex Jargan chce tę sytuację zmienić na trzech poziomach. Po pierwsze, dopuszczenie farmaceuty bez PWZ do pełnienia obowiązków kierownika. Po drugie, wprowadzenie możliwości pracy technika bez nadzoru farmaceuty. Po trzecie, wydłużenie terminu na powołanie nowego kierownika w sytuacjach losowych. Krytycy wskazują, że pierwszy z tych postulatów może naruszać art. 22 Konstytucji RP, który zabrania ograniczania wolności działalności gospodarczej tylko ze względu na wykształcenie, jeśli nie służy to ważnemu interesowi publicznemu. Bezpieczeństwo farmakoterapii takim interesem jest, ale ustawodawca musiałby to wyraźnie uzasadnić.
Słupy, dziedziczenie i art. 22 Konstytucji
Praktyka „słupowania" polega na wpisaniu do rejestru farmaceuty-figuranta, który nie podejmuje realnych decyzji, a jedynie podpisuje dokumenty. W latach 2010-2017 była na tyle powszechna, że powstał odrębny slang rynkowy i wyspecjalizowane kancelarie prawne obsługujące takie transakcje. ADA w 2017 roku utrudniła ten proceder, bo kupującym musi być farmaceuta. Lex Jargan, liberalizując zasady dziedziczenia, może wrócić do podobnego problemu, tyle że w nowej formule: spadkobierca zostaje formalnym właścicielem, a farmaceuta „z KG" pełni jedynie funkcję kierownika.
Konstytucjonalista prof. Marek Safjan, pytany o zgodność takiego rozwiązania z art. 22 Konstytucji, wskazywał w publikacjach z 2024 roku, że różnicowanie sytuacji aptek sprzed i po 2017 roku tworzy nieuzasadnione nierówności. Apteka kupiona przed 2017 rokiem przez spółkę prawa handlowego może działać na starych zasadach, a nowo zakładana musi spełniać wymogi ADA. Lex Jargan utrzymuje ten dualizm, a jednocześnie proponuje dla nowych podmiotów jeszcze łagodniejsze warunki. To wewnętrzna sprzeczność, która w razie skargi do Trybunału Konstytucyjnego może ugruntować nierówne traktowanie, ale też może zlikwidować ADA jako taką.
Co apteka bez kierownika oznacza dla pacjenta w 2026 roku
Przełożenie zapisów projektu na język codzienności wymaga trzech konkretnych scenariuszy. Pierwszy: pacjent przychodzi po insulinę wieczorem, bo pompę zostawił w pracy. Apteka pełni dyżur, jest czynna, ale w środku stoi technik. Insulinę wyda bez problemu, bo to lek pełnopłatny, bez grupy specjalnej. Technik sprawdzi datę ważności, numer serii, poprosi o dowód. Wszystko przebiegnie sprawnie. Różnica w stosunku do sytuacji z farmaceutą jest tu minimalna, ale też ryzyko minimalne.
Drugi scenariusz: pacjentka po 60 lat przychodzi z trzema receptami od różnych specjalistów, na leki przeciwzakrzepowe, tarczycowe i przeciwdepresyjne. Farmaceuta siada z nią na kilka minut, sprawdza interakcje, pyta o objawy, doradza odstęp w przyjmowaniu. Technik wyda wszystkie trzy opakowania, ale bez tej warstwy konsultacji. Ryzyko niepożądanej interakcji rośnie, a ryzyko braku edukacji o nowym leku pozostaje niewidoczne aż do pierwszej wizyty kontrolnej u lekarza. To jest właśnie cena, o której milczy ekonomia deregulacji.
Trzeci scenariusz: pacjent z uzależnieniem próbuje kupić lek z pseudoefedryną w dużych ilościach. Farmaceuta odmówi, powołując się na art. 68 Prawa farmaceutycznego i prowadząc ewidencję. Technik nie ma uprawnień do takiej odmowy, więc zgodnie z literalnym brzmieniem przepisów powinien odmówić, ale w praktyce procedura odmowy poza kontrolą farmaceuty bywa niespójna. Tu deregulacja tworzy realne ryzyko wycieku substancji do szarej strefy, co zwiększa obciążenie policji i służby zdrowia.
Checklist dla pacjenta 5 pytań, które warto zadać farmaceucie przy najbliższej wizycie
- Czy ten lek wchodzi w interakcje z moimi pozostałymi lekami?
- O jakiej porze dnia powinienem go przyjmować i z jedzeniem czy bez?
- Jakie objawy niepożądane powinny mnie zaniepokoić?
- Czy mogę poprosić o większe opakowanie, jeśli biorę lek przewlekle?
- Czy są tańsze odpowiedniki (generyki) o tej samej substancji czynnej?
Propaganda liczb: co tak naprawdę mówią dane
Ankieta Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Zawodów Techników Farmaceutycznych z 2025 roku, na której powołuje się NRA, pokazuje, że 82% techników nie chce samodzielnie pracować na dyżurze. To wysoki odsetek, ale wymaga kontekstu. W Polsce jest zarejestrowanych około 30 tysięcy techników farmaceutycznych, z czego aktywnych zawodowo około 19 tysięcy. Wielu z nich to osoby 50+, dla których samodzielny dyżur nocny to obciążenie zdrowotne. Młodsza grupa, głównie kobiety, wskazuje z kolei na obawy prawne: wolą, by odpowiedzialność za decyzję terapeutyczną spoczywała na farmaceucie.
Z drugiej strony, Naczelna Izba Aptekarska publikuje dane o blisko 4 tysiącach wakatów na stanowiskach farmaceutów z PWZ. To oficjalna liczba z czerwca 2026 roku, obejmująca zarówno apteki ogólnodostępne, jak i szpitalne. Problem jest realny, ale jego rozwiązanie przez zastąpienie farmaceuty technikiem przypomina gaszenie pożaru benzyną: zmniejsza jeden problem, tworząc dwa nowe. Pierwszy to odpowiedzialność cywilna za błąd terapeutyczny, drugi to zaufanie pacjenta, które w farmacji buduje się latami.
Stanowisko Naczelnej Izby Aprekarskiej i alternatywa Petrykowskiego
Prezes NRA dr Marek Tomków podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu zaprezentował pięć postulatów środowiska farmaceutycznego. Pierwszy to bezwzględny zakaz zastąpienia farmaceuty technikiem na dyżurze. Drugi to kara 10 milionów złotych dla apteki lub hurtowni w przypadku stwierdzenia „słupowania". Trzeci to wprowadzenie odpowiedzialności karnej za słupowanie, z karą pozbawienia wolności do lat 3. Czwarty to wydłużenie okresu dziedziczenia apteki z obecnych 2 do 5 lat, z obowiązkiem zatrudnienia farmaceuty z PWZ. Piąty to utrzymanie limitów koncentracji aptek, czyli maksymalnie 1% placówek w województwie w rękach jednego podmiotu.
| Postulat | Stanowisko NRA | Propozycja Fundacji Blisko Ciebie |
|---|---|---|
| Zastąpienie farmaceuty technikiem na dyżurze | Sprzeciw | Dopuszczenie po 5 latach stażu |
| Kara za słupowanie | 10 mln zł + więzienie do 3 lat | Brak kar, wydłużenie dziedziczenia |
| Okres dziedziczenia apteki | Wydłużenie do 5 lat | Bez zmian (2 lata) lub zniesienie |
| Limity koncentracji aptek | Utrzymanie | Zniesienie |
| Dostęp do leków w domu | Brak stanowiska | Projekt Petrykowskiego: dostawa do pacjenta |
Poseł Krzysztof Petrykowski, współautor jednego z komponentów deregulacji, proponuje rozwiązanie, które w debacie bywa mylnie łączone z lex Jargan. Chodzi o możliwość dostarczania leków do domu pacjenta na podstawie e-recepty. Farmaceutka Dominika Lewandowska, cytowana w materiale redakcyjnym aptekarski.com, zwraca uwagę, że ten pomysł rozbija się o brak refundacji transportu, ograniczoną liczbę interakcji lekowych możliwych do wychwycenia zdalnie i utratę kontaktu farmaceuta-pacjent, który w wielu wypadkach jest elementem terapii, a nie tylko logistyki.
Warto oddzielić obie inicjatywy, bo ich motywacje są różne. Lex Jargan odpowiada na pytanie „kto ma prawo prowadzić aptekę", a projekt Petrykowskiego na pytanie „jak lek ma dotrzeć do pacjenta". Pierwszy dotyczy podaży, drugi popytu. Połączenie ich w jeden pakiet legislacyjny może być wygodne politycznie, ale utrudnia ocenę skutków regulacyjnych. Izba Aptekarska argumentuje, że bez rzetelnej oceny skutków (OSR) dla każdego komponentu z osobna ryzyko jest zbyt wysokie. Trudno odmówić tej logiki.
Co mówi konstytucja: art. 20 i 22 w praktyce orzeczniczej
Art. 20 Konstytucji RP gwarantuje społeczną gospodarkę rynkową opartą na wolności działalności gospodarczej, własności prywatnej oraz solidarności, dialogu i współpracy partnerów społecznych. Art. 22 dopuszcza ograniczenie wolności działalności gospodarczej wyłącznie w drodze ustawy i tylko ze względu na ważny interes publiczny. W orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego z lat 2017-2024 przetestowano granice tych przepisów kilkadziesiąt razy, m.in. w sprawie apteki internetowej (K 39/16), w której TK uznał, że ograniczenie wysyłkowej sprzedaży leków na receptę jest konstytucyjne, bo chroni zdrowie publiczne.
W przypadku lex Jargan najbardziej prawdopodobnym wzorcem kontroli byłby test proporcjonalności. Czy ograniczenie wolności gospodarczej (zakaz prowadzenia apteki przez osoby niebędące farmaceutami) służy ważnemu interesowi publicznemu? Tak, bo ochrona zdrowia to taki interes. Czy jest niezbędne? Tu zaczyna się problem, bo w ostatnich latach liczba aptek spada, a nie rośnie, więc argument o nadmiernej podaży traci rację bytu. Czy proporcjonalne? Pytanie za milion złotych, bo odpowiedź zależy od tego, czy technik farmaceutyczny bez nadzoru realnie obniża bezpieczeństwo farmakoterapii.
Ramka: Interakcje lekowe skala problemu w Polsce
Najczęściej raportowane klinicznie istotne interakcje w populacji polskich seniorów to połączenia leków przeciwzakrzepowych z niesteroidowymi lekami przeciwzapalnymi (NLPZ), inhibitorów pompy protonowej z klopidogrelem oraz statyn z antybiotykami makrolidowymi. Według danych Narodowego Funduszu Zdrowia z 2024 roku, blisko 18% hospitalizacji osób powyżej 65. roku życia ma w dokumentacji wzmiankę o potencjalnej interakcji, a 3% hospitalizacji jest bezpośrednio spowodowanych niepożądanym działaniem związanym z polipragmazją. Konsultacja farmaceuty przy każdej wizycie w aptece może zmniejszyć tę liczbę o kilkanaście procent, co w skali kraju oznacza kilkadziesiąt tysięcy mniej hospitalizacji rocznie.
Scenariusze na 2026 i kolejne lata: trzy warianty rozwoju rynku
Wariant pierwszy to przyjęcie lex Jargan w całości. W takim scenariuszu już w 2027 roku moglibyśmy zaobserwować wzrost liczby aptek o 5-8%, głównie w dużych miastach, gdzie wejdą sieci z kapitałem zagranicznym. Ceny leków pełnopłatnych mogłyby spaść o 3-5%, a ceny leków refundowanych pozostałyby bez zmian, bo marża urzędowa jest stała. Jednocześnie wzrosłoby ryzyko błędów farmakoterapeutycznych, zwłaszcza w aptekach całodobowych, gdzie technik pracowałby samodzielnie. Szacunkowy wzrost hospitalizacji z powodu interakcji to 8-12% w pierwszych dwóch latach.
Wariant drugi to przyjęcie lex Jargan w wersji okrojonej, bez dopuszczenia techników do samodzielnych dyżurów. W tej wersji deregulacja dotyczyłaby jedynie formy własności i dziedziczenia. Efekty byłyby łagodniejsze: lekki wzrost liczby aptek, niewielkie obniżki cen, ale utrzymanie pełnych kompetencji farmaceuty. To wariant, który Naczelna Izba Aptekarska mogłaby zaakceptować w trybie konsensusu, a konstytucjonalista nie znalazłby podstaw do skargi. Czy jest politycznie możliwy? Zależy od tego, czy rząd potraktuje deregulację jako projekt flagowy, czy raczej jako element szerszej reformy szpitalno-aptekarskiej.
Wariant trzeci to odrzucenie projektu i prace nad wzmocnieniem obecnego modelu. W praktyce oznaczałoby to zwiększenie naboru na studia farmaceutyczne, podniesienie marży na leki refundowane (co wymaga decyzji budżetowej) i uproszczenie procedur zatrudniania farmaceutów z zagranicy. Farmaceuci z Ukrainy od 2022 roku mogą nostryfikować dyplom w trybie uproszczonym i coraz częściej podejmują pracę w aptekach przygranicznych. To cząstkowe rozwiązanie, ale pokazuje, że rynek sam zaczyna reagować na niedobór kadry, zanim ustawodawca go dogoni.
Co pacjent może zrobić dziś, niezależnie od wyniku legislacji
Niezależnie od tego, czy lex Jargan wejdzie w życie, czy nie, warto zbudować sobie stałą rel z farmaceutą w jednej aptece. Farmaceuci prowadzą tzw. kartę pacjenta, w której odnotowują wydawane leki. To nie jest e-recepta, ale wewnętrzna baza apteki, pozwalająca wychwycić interakcje, o których sam pacjent może nie wiedzieć. W praktyce oznacza to, że farmaceuta w Twojej „stałej" aptece zna Twoją historię, wie, że bierzesz warfarynę i sam dobierze odpowiedni lek przeciwbólowy.
Drugie działanie to aktywne korzystanie z konsultacji farmaceutycznej, która od 2024 roku jest refundowana w wybranych aptekach w ramach programu pilotażowego. Pacjent z cukrzycą, nadciśnieniem lub astmą może umówić się na spotkanie, podczas którego farmaceuta przegląda listę leków, sprawdza zgodność z zaleceniami lekarza i ocenia technikę przyjmowania. To bezpłatna usługa, z której korzysta zaledwie 4% uprawnionych, a która w badaniach pilotażowych zmniejszyła liczbę wizyt u lekarza pierwszego kontaktu o 17%.
Farmaceuta, technik, lekarz, pielęgniarka i pacjent tworzą zespół terapeutyczny nawet wtedy, gdy nigdy nie usiądą przy jednym stole. Deregulacja próbuje ten zespół rozszczelnić, argumentując, że wystarczy mniej rąk, by utrzymać tę samą jakość. Historia farmacji europejskiej ostatnich czterdziestu lat pokazuje coś odwrotnego: tam, gdzie kompetencje farmaceuty zostały wzmocnione, wskaźniki zdrowotne populacji poprawiły się szybciej niż w krajach, gdzie zawód zredukowano do funkcji logistycznej. Polska stoi dziś przed wyborem, czy podążyć ścieżką Skandynawii, Holandii i Portugalii, czy skręcić w kierunku modelu, w którym apteka staje się kolejnym sklepem na osiedlowej ulicy.
Źródła danych i podstawy prawne
- Ustawa z 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 686)
- Ustawa z 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy Prawo farmaceutyczne (tzw. ustawa ADA, Dz.U. z 2017 r. poz. 1015)
- Ustawa z 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 1939)
- Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z 2 kwietnia 1997 r., art. 20 i art. 22
- Rozporządzenie Ministra Zdrowia z 18 października 2002 r. w sprawie wykazu substancji i wyrobów zawierających te substancje, oraz wykazu substancji psychotropowych (Dz.U. z 2002 r. nr 188, poz. 1584 z późn. zm.)
- Sprawozdanie z posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Regulacji Rynku Aptecznego, 8 czerwca 2026 r., opublikowane na sejm.gov.pl
- Ankieta Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Zawodów Techników Farmaceutycznych, 2025, dostępna na osztf.org.pl
- Dane Naczelnej Izby Aptekarskiej o liczbie wakatów farmaceutów z PWZ, czerwiec 2026, opublikowane na nia.org.pl
- Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 21 listopada 2019 r., sygn. K 39/16
- Materiał redakcyjny portalu aptekarski.com z 5 czerwca 2026 r. (wypowiedź farmaceutki Dominiki Lewandowskiej)
- Serwis informacyjny Naczelnej Izby Aptekarskiej aptekarski.com, lex Jargan, czerwiec 2026
- Portal farmacja.net raport roczny 2025, dane o liczbie aptek ogólnodostępnych w Polsce