Gdzie zamontować panele fotowoltaiczne? Poradnik 2025

Redakcja 2025-05-28 06:13 / Aktualizacja: 2026-02-11 08:58:12 | Udostępnij:

Zastanawiasz się, gdzie zamontować panele fotowoltaiczne, aby czerpać maksimum korzyści z darmowej energii słonecznej? To pytanie nurtuje wielu, a odpowiedź nie jest taka prosta, jak mogłoby się wydawać! Najczęściej wybieramy dachy, ale możliwości jest o wiele więcej – od gruntu, przez wiaty, aż po pojazdy. Pamiętajmy, że klucz to nie tylko instalacja, ale przede wszystkim jej optymalne umiejscowienie, które zapewni jej długą i bezproblemową pracę.

Gdzie zamontować panele fotowoltaiczne

Kiedy mowa o energii słonecznej, niemal automatycznie myślimy o panelach na dachu. I słusznie! Dach budynku to niewątpliwie najbardziej oczywiste i najczęściej wykorzystywane miejsce na montaż instalacji fotowoltaicznej, oferując odpowiednio dużą powierzchnię. Ale czy to jedyne rozwiązanie? Czy to zawsze najbardziej opłacalne? Często pomijane aspekty, takie jak konstrukcja dachu czy otaczające zacienienie, mają kolosalne znaczenie dla efektywności całego systemu. Warto zatem zgłębić temat, aby podjąć naprawdę świadomą decyzję, która przyniesie lata satysfakcjonującej, zielonej energii i szybki zwrot z inwestycji.

Lokalizacja Orientacja optymalna Nachylenie optymalne Dodatkowe uwagi
Dach skośny Południe (tolerancja 270° do 90° czyli zachód-wschód) 30-40° Musi posiadać trwałą konstrukcję, dobre poszycie dachowe; unikać północy
Dach płaski Południe (możliwe rzędy prostopadłe) Co najmniej 13° (konstrukcje pochylające) Brak znaczenia orientacji dachu; konieczność ekspertyz dla dużych obiektów
Grunt Południe 30-40° (zależnie od konstrukcji) Opcja dla braku możliwości montażu na dachu, wymaga dostępności gruntu
Wiata/Garaż Południe Zależne od konstrukcji wiaty/garażu Możliwość wykorzystania istniejących konstrukcji, pod warunkiem stabilności

Powyższa tabela wyraźnie pokazuje, że wybór miejsca to coś więcej niż tylko estetyka. Każda opcja ma swoje uwarunkowania i specyfikę, która wpływa bezpośrednio na wydajność systemu i czas zwrotu z inwestycji. Na przykład, podczas gdy dachy skośne oferują optymalne warunki przy odpowiedniej orientacji, dachy płaskie dają większą elastyczność w kwestii kąta nachylenia paneli, niezależnie od kierunku samego dachu. Istnieje wiele subtelnych niuansów, które odróżniają jedną opcję od drugiej. Kluczowe jest zrozumienie tych różnic, aby dokonać najbardziej świadomego i opłacalnego wyboru dla danej nieruchomości. Pamiętajmy, że każda lokalizacja ma swój unikalny potencjał, a jego właściwe wykorzystanie to podstawa sukcesu całej inwestycji w energię słoneczną.

Montaż paneli fotowoltaicznych na gruncie i innych powierzchniach

Kiedy słyszymy "fotowoltaika", nasza wyobraźnia często rysuje obraz lśniących paneli na dachach domów jednorodzinnych. To naturalne, w końcu dachy są najpopularniejszym wyborem. Jednak to zaledwie wierzchołek góry lodowej, a opcji montażu jest znacznie więcej. Pozwólmy sobie na chwilę rozszerzyć perspektywę i przyjrzeć się alternatywom, które w niektórych przypadkach okazują się być znacznie bardziej korzystne.

Zobacz także: Montaż Paneli Fotowoltaicznych na Blachodachówce w 2025 Roku - Kompletny Poradnik Krok po Kroku

Montaż paneli fotowoltaicznych na gruncie to poważna alternatywa dla tych, którzy z różnych powodów nie mogą lub nie chcą wykorzystać dachu. Nierzadko jest to najlepsza droga dla dużych inwestycji, farm fotowoltaicznych, czy obiektów przemysłowych. Kluczową zaletą tego rozwiązania jest elastyczność. Na gruncie, w przeciwieństwie do dachu, mamy niemal nieograniczoną swobodę w wyborze orientacji i kąta nachylenia paneli. Możemy precyzyjnie dostosować je do nasłonecznienia, unikając zacienienia i maksymalizując efektywność systemu przez cały rok.

Konstrukcje gruntowe często opierają się na stalowych profilach lub słupach wbijanych w ziemię, co zapewnia stabilność i odporność na warunki atmosferyczne. To rozwiązanie idealne dla rozległych, otwartych przestrzeni, gdzie dostępne jest wystarczająco dużo miejsca. Niewątpliwie wadą jest większa powierzchnia zajmowana przez instalację, co w przypadku mniejszych działek może stanowić problem. Pamiętajmy także o odpowiednim zabezpieczeniu terenu i utrzymaniu porządku wokół paneli, aby uniknąć zarastania, które mogłoby obniżyć ich wydajność.

Przechodząc od ziemi do innych powierzchni, warto wspomnieć o instalacjach na wiatach, zadaszeniach parkingów czy altanach. To niezwykle sprytne rozwiązanie, które pozwala wykorzystać już istniejącą infrastrukturę i uzyskać "podwójną" korzyść – cień pod wiatą i produkcję energii. Wiata garażowa, na przykład, może nie tylko chronić nasze auto przed deszczem i słońcem, ale również generować prąd, zasilając dom czy nawet samochód elektryczny. To po prostu piękne! Wyobraź sobie taką wiatę o powierzchni 30 metrów kwadratowych, która pomieściłaby około 15 paneli o mocy 400 Wp każdy, dając łączną moc 6 kWp. Taka instalacja byłaby w stanie pokryć roczne zapotrzebowanie na energię dla przeciętnego gospodarstwa domowego.

Zobacz także: Jak zamontować panele fotowoltaiczne na ścianie budynku

Moduły PV mogą być nawet instalowane na pojazdach, chociaż to rozwiązanie jest zazwyczaj spotykane w specjalistycznych zastosowaniach, jak kampery, łodzie czy pojazdy służb ratunkowych. To doskonały sposób na niezależność energetyczną w podróży, zapewniając dostęp do prądu tam, gdzie tradycyjne źródła energii są niedostępne. Jednakże skala i możliwości takich instalacji są znacznie mniejsze niż w przypadku montażu naziemnego czy dachowego. Liczba paneli jest tu ograniczona powierzchnią dachu pojazdu, a ich moc zazwyczaj wystarcza jedynie na zasilenie podstawowych urządzeń, takich jak oświetlenie, lodówka turystyczna czy ładowarka do telefonu. Choć wydaje się to prozaiczne, ten "mikro-montaż" znacząco wpływa na komfort użytkowania. Niewiele osób wie, że dla pojazdów specjalistycznych, które często są używane z dala od sieci, panele te bywają ratunkiem dla akumulatora.

Każde z tych rozwiązań wymaga indywidualnego podejścia i dokładnej analizy. Kluczowe jest nie tylko miejsce montażu, ale również jego dopasowanie do specyficznych warunków, takich jak zacienienie, struktura podłoża czy lokalne przepisy budowlane. Warto pamiętać, że niezależnie od nawierzchni, profesjonalne instalacje słonecznych realizowane są dla firm, a ich serwis fotowoltaiczny jest w stanie dostosować się do najbardziej nietypowych wyzwań. Ważne jest, aby powierzyć instalację specjalistom, którzy dobiorą optymalne rozwiązanie i zadbają o prawidłowe wykonanie, co zapewni długie i bezproblemowe działanie systemu. Nie ma tu miejsca na "DIY", gdzie każdy drobny błąd może kosztować wiele. Po prostu powierzenie tego zadania doświadczonym firmom, to spokój i gwarancja.

Orientacja i nachylenie paneli fotowoltaicznych dla maksymalnej wydajności

Kiedy decydujemy się na inwestycję w fotowoltaikę, często skupiamy się na marce paneli czy wielkości instalacji. Jednak to, co często pomijamy, a ma kolosalny wpływ na produkcję energii, to orientacja i nachylenie paneli fotowoltaicznych. Wyobraźmy sobie najlepszego sportowca na świecie, który zamiast biec w wyścigu na wprost do mety, biegnie pod kątem. Mimo ogromnego talentu, jego wynik nie będzie optymalny. Podobnie jest z panelami – muszą być skierowane "wprost" na słońce, aby osiągnąć swój maksymalny potencjał.

Dla dachów skośnych zasada jest prosta: im bliżej słońca, tym lepiej. Idealny scenariusz to orientacja w kierunku południowym, z tolerancją od 270° (zachód) do 90° (wschód), oraz kątem nachylenia między 30 a 40 stopni. To właśnie te parametry pozwalają na zainstalowanie modułów z zachowaniem wysokiej wydajności. W Polsce, przy takim ustawieniu, panele pracują najefektywniej, absorbując największą ilość promieniowania słonecznego w ciągu roku. Badania pokazują, że optymalne nachylenie dla większości regionów Polski waha się w przedziale 35-40 stopni. Odchylenia od tego optimum zmniejszają roczną produkcję energii, ale nie eliminują jej całkowicie.

Jeśli nasz dach skierowany jest na zachód lub wschód, nie wszystko stracone! Warto rozważyć układ dwuobwodowy wschód-zachód. Co to oznacza? Panele są montowane na obu połaciach dachu – część skierowana na wschód, część na zachód. Taki układ, choć na pierwszy rzut oka wydaje się mniej efektywny niż czysta południowa orientacja, w praktyce potrafi osiągnąć nawet 85% sprawności w porównaniu do idealnego południa. Ma to dodatkową zaletę: produkcja energii rozkłada się bardziej równomiernie w ciągu dnia. Wschód dostarcza energię rano, zachód po południu, co idealnie pokrywa szczyty zużycia w gospodarstwach domowych, unikając nadmiernej produkcji w południe i braku w godzinach szczytu. Mój sąsiad zainwestował w taki układ i chwali się, że zużywa 100% energii na bieżąco, praktycznie eliminując pobór z sieci.

Zdecydowanie unikamy stron świata takich jak północ, północny wschód i północny zachód, zwłaszcza przy dachach skośnych o nachyleniu większym niż 15°. W tych orientacjach sprawność zainstalowanych modułów spada znacznie poniżej 70%, negatywnie wpływając na czas zwrotu z inwestycji. Krótko mówiąc, to nie opłaca się. W takim przypadku, inwestycja może się zwracać znacznie dłużej, niż pierwotnie zakładaliśmy, a każdy kilowatogodzin będzie po prostu droższy. Dlaczego? Promienie słoneczne padają na panele pod bardzo ostrym kątem, co drastycznie ogranicza absorpcję energii.

Na dachach płaskich sprawa jest nieco prostsza, choć nadal wymaga uwagi. Tutaj orientacja dachu względem świata praktycznie nie ma znaczenia. Panele montuje się na specjalnych konstrukcjach pochylających, balastowych lub kotwionych, o nachyleniu co najmniej 13°. Ważne, aby konstrukcja była skierowana na południe. Jeśli geometria dachu na to nie pozwala, możliwe jest ustawienie paneli w prostopadłych do krawędzi dachu rzędach, możliwie najbardziej skierowanych na południe. Wybór konstrukcji pochylającej jest ściśle związany z rodzajem konstrukcji i pokrycia dachu, a na dużych obiektach często wymaga dodatkowych ekspertyz. To trochę jak gra w Tetris – musimy tak ułożyć elementy, aby pasowały do dostępnej przestrzeni, jednocześnie zachowując optymalną wydajność. Balastowe systemy są idealne tam, gdzie nie można wiercić w dachu, np. na dachu z papy. W takim wypadku system opiera się na obciążnikach betonowych, które utrzymują panele w odpowiedniej pozycji. Z kolei systemy kotwione wymagają precyzyjnego mocowania do konstrukcji dachu.

Warto pamiętać, że niezależnie od rodzaju dachu, optymalne umiejscowienie paneli fotowoltaicznych to sztuka kompromisu między idealnymi warunkami nasłonecznienia, konstrukcją budynku, a ewentualnymi ograniczeniami, takimi jak zacienienie czy estetyka. Dokładna analiza tych wszystkich czynników jest kluczowa dla uzyskania maksymalnej efektywności instalacji i szybkiego zwrotu z inwestycji.

Rodzaje pokryć dachowych a wybór systemu montażowego

Decydując się na montaż paneli fotowoltaicznych na dachu, stoimy przed wyborem nie tylko samych paneli, ale i odpowiedniego systemu montażowego. Ten drugi element, choć mniej widowiskowy, jest absolutnie kluczowy dla bezpieczeństwa, trwałości i efektywności całej instalacji. To jak fundament dla domu – musi być solidny, by reszta konstrukcji stała mocno. Niewłaściwy wybór systemu montażowego to jak budowanie wieży z klocków LEGO na stole o szklanych nogach – w końcu to runie! Zignorowanie specyfiki pokrycia dachowego może prowadzić do poważnych uszkodzeń dachu, utraty gwarancji na pokrycie, a w skrajnych przypadkach nawet do katastrofy budowlanej. "Lepiej zapobiegać niż leczyć" – ta zasada sprawdza się tu idealnie.

Każdy rodzaj pokrycia dachowego, od blachodachówki po dachówkę ceramiczną, od papy po gont, stawia inne wymagania. To trochę jak dobieranie butów do okazji – inne na spacer po plaży, inne w góry, a jeszcze inne na eleganckie przyjęcie. Musimy dopasować system montażowy do specyfiki dachu, aby zapewnić nie tylko jego stabilność, ale i zachowanie szczelności oraz estetyki.

Pokrycia bitumiczne (papa, gont bitumiczny)

Dachy pokryte papą czy gontem bitumicznym (zazwyczaj na pełnym deskowaniu lub płycie OSB) wymagają szczególnej uwagi. Są one elastyczne, ale jednocześnie delikatne. Tutaj nie mają zastosowania popularne mocowania dwugwintowe, które przeznaczone są do bezpośredniego wkręcania w krokwie. Takie mocowania mogłyby uszkodzić warstwę hydroizolacyjną, prowadząc do przecieków. To jak próba wbicia gwoździa w balon – efekt jest z góry skazany na niepowodzenie. Musimy zastosować rozwiązania, które zapewnią odpowiednią szczelność, wytrzymałość na podmuchy wiatru oraz odpowiednią wentylację i swobodny odpływ wody.

W przypadku dachów bitumicznych stosuje się zazwyczaj specjalne płyty montażowe, które są przyklejane lub zgrzewane do pokrycia dachu, a następnie uszczelniane. Alternatywnie, jeśli konstrukcja dachu na to pozwala, można zastosować systemy balastowe, które opierają się na obciążnikach betonowych, rozkładających ciężar instalacji na większą powierzchnię dachu, minimalizując ryzyko jego uszkodzenia. Ważne, aby upewnić się, że materiał bitumiczny pod mocowaniami jest wystarczająco wytrzymały, aby znieść punktowe obciążenia, a także że przewidziana jest odpowiednia dylatacja cieplna, aby uniknąć pęknięć.

Dachówka ceramiczna i betonowa

Dachówki ceramiczne i betonowe to jedne z najpopularniejszych pokryć w Polsce. Do ich montażu używa się specjalnych haków dachowych, które są mocowane bezpośrednio do krokwi. Hak wsuwany jest pod dachówkę, a następnie mocowany w taki sposób, aby nie naruszyć jej struktury i zapewnić odpowiednie uszczelnienie. Haki te są projektowane tak, aby wytrzymać znaczne obciążenia wiatrowe i śniegowe. Co więcej, ich montaż wymaga precyzji, aby nie uszkodzić dachówek i zapewnić prawidłowy odpływ wody. Często konieczne jest podpiłowanie części dachówki, aby hak swobodnie przechodził. Niestety, w przeszłości zdarzały się sytuacje, w których niesumienni instalatorzy łamali dachówki, powodując późniejsze problemy z przeciekami.

Blachodachówka i blacha trapezowa

Dachy z blachodachówki czy blachy trapezowej wymagają innych rozwiązań. Do blachodachówki zazwyczaj używa się wkrętów dwugwintowych lub specjalnych mostków, które są przykręcane bezpośrednio do łat. Ważne jest zastosowanie odpowiednich uszczelek, które zapobiegną przeciekom w miejscach wiercenia. Blacha trapezowa natomiast daje możliwość wykorzystania specjalnych mostków trapezowych, które idealnie dopasowują się do kształtu blachy i są przykręcane do jej górnych przetłoczeń, gwarantując maksymalną stabilność i szczelność. Dla niektórych rodzajów blachodachówek dostępne są również systemy na "klik", które nie wymagają wiercenia, co jest dużą zaletą.

Dachy z gontu drewnianego czy łupka

To bardziej rzadkie pokrycia, ale także możliwe do adaptacji. W ich przypadku instalacja wymaga jeszcze większej precyzji i często zastosowania specjalistycznych, indywidualnie dopasowywanych rozwiązań. Czasem potrzebne jest wzmocnienie konstrukcji, aby utrzymać dodatkowy ciężar paneli, a także opracowanie niestandardowych mocowań. Łupek, ze względu na swoją kruchość, wymaga niezwykle ostrożnego podejścia, często z koniecznością podnoszenia i opuszczania pojedynczych elementów, aby dostać się do krokwi.

Wybór systemu montażowego powinien zawsze być dokonany przez doświadczonych specjalistów po dokładnej inspekcji dachu. Odpowiednie dopasowanie mocowania to nie tylko gwarancja bezpieczeństwa instalacji, ale także spokoju ducha właściciela domu, że jego dach pozostanie szczelny i nienaruszony przez długie lata. Odpowiednie mocowanie paneli fotowoltaicznych to klucz do ich wydajnej pracy i długiej żywotności. Nie warto na tym oszczędzać.

Wpływ zacienienia na wydajność instalacji fotowoltaicznej

Wyobraźmy sobie perfekcyjnie zorganizowaną linię produkcyjną, w której nagle jedno z ogniw przestaje działać. Co się dzieje? Cała produkcja zwalnia, a efektywność spada. Podobnie jest z instalacją fotowoltaiczną. Słońce świeci, panele są zorientowane idealnie na południe, ale nagle… pojawia się cień. To właśnie zacienienie, często niedoceniane, jest jednym z największych wrogów wydajności instalacji fotowoltaicznej. Choć brzmi to banalnie, to jest to aspekt, który potrafi zamienić złotą inwestycję w sromotną klęskę, obniżając jej wydajność nawet o 30% w skrajnych przypadkach.

Moduły fotowoltaiczne składają się z szeregu połączonych ze sobą ogniw. Kiedy nawet niewielka część jednego z paneli zostaje zacieniona – czy to przez komin, drzewo, antenę, czy nawet sąsiedni budynek – całe ogniwo przestaje działać optymalnie. Problem polega na tym, że panele w jednym łańcuchu (szeregu) działają jak drużyna: najsłabsze ogniwo ogranicza wydajność całego łańcucha. Jeśli jedno ogniwo generuje mniej prądu, obniża się całkowita wydajność prądowa całego panelu, a co za tym idzie, całego systemu. To tak, jakby na linii montażowej jeden robot nagle zaczął pracować wolniej – cała linia musiała dostosować się do jego tempa. To jest fundamentalny problem i jest on bardzo, bardzo realny.

Zacienienie może być stałe lub dynamiczne. Stałe to np. komin, który przez cały rok rzuca cień o określonej porze dnia. Dynamiczne to cień przemieszczający się wraz ze słońcem, na przykład od gałęzi drzewa kołyszących się na wietrze, czy nawet odśnieżane góry śniegu zalegające zimą na dachu. Oba rodzaje zacienienia negatywnie wpływają na produkcję energii, choć ten dynamiczny jest trudniejszy do przewidzenia i często bardziej dokuczliwy.

Skuteczne zarządzanie zacienieniem wymaga precyzyjnej analizy. Przed przystąpieniem do projektowania instalacji, wykonuje się tzw. analizę zacienienia, często za pomocą specjalistycznego oprogramowania 3D lub ręcznych pomiarów. Taka analiza pozwala zidentyfikować potencjalne źródła cienia i określić ich wpływ na wydajność poszczególnych paneli. Czasem wystarczy drobna zmiana w projekcie – przesunięcie panelu o kilkadziesiąt centymetrów, inne ułożenie czy zastosowanie specjalnych urządzeń. Kiedyś widziałem instalację, gdzie jedno drzewo, niepozornie wyglądające zimą, wiosną rozwijało liście i rzucało cień na pół panelu przez kilka godzin dziennie, drastycznie obniżając produkcję. Kto by pomyślał, że taka mała gałąź może być tak szkodliwa?

Istnieją technologie, które minimalizują negatywny wpływ zacienienia. Jednym z najpopularniejszych rozwiązań są optymalizatory mocy lub mikroinwertery. Tradycyjny system fotowoltaiczny łączy panele w szeregi (stringi), gdzie cała grupa pracuje na wydajności najsłabszego ogniwa. Optymalizatory, montowane do każdego panelu, pozwalają na niezależną pracę każdego modułu. Oznacza to, że jeśli jeden panel jest zacieniony, pozostałe nadal pracują z pełną wydajnością. Mikroinwertery idą o krok dalej, przekształcając prąd stały na zmienny bezpośrednio przy każdym panelu, co również pozwala na niezależną pracę i monitorowanie każdego modułu. Warto wspomnieć o inteligentnych rozwiązaniach od Solaredge, gdzie na każdy moduł montuje się optymalizator. Te rozwiązania, choć podnoszą koszt instalacji, są często opłacalne w miejscach, gdzie zacienienie jest problemem, a uniknięcie go jest niemożliwe. To inwestycja w stabilność i efektywność, która z czasem się zwraca. Z mojego doświadczenia wynika, że to nie jest tylko "gadżet", ale rzeczywista konieczność w miejscach o wysokim ryzyku zacienienia. Użytkownik takiego systemu może monitorować pracę każdego panelu z osobna, co jest prawdziwą gratką dla technomaniaków.

Zacienienie paneli fotowoltaicznych to poważna kwestia, której nie można zignorować. Planując instalację, należy zwrócić uwagę na otoczenie, pory roku, a także potencjalne źródła cienia, takie jak wysokie drzewa, sąsiednie budynki czy nawet obiekty na dachu (np. kominy wentylacyjne, wywietrzniki, a nawet anteny satelitarne). Nawet wiewiórka skacząca po panelach może chwilowo obniżyć ich wydajność! No dobrze, może to przesada, ale chodzi o ideę. Dokładna analiza i świadome podejście do problemu zacienienia pozwolą na maksymalizację zysków z fotowoltaiki i zapewnienie długoterminowej, efektywnej pracy całej instalacji.

Najczęściej zadawane pytania

  • Jaki jest optymalny kierunek i nachylenie paneli fotowoltaicznych?

    Optymalna orientacja to południe, a kąt nachylenia paneli na dachu skośnym powinien wynosić od 30 do 40 stopni dla maksymalnej wydajności w Polsce.

  • Czy można zamontować panele fotowoltaiczne na gruncie?

    Tak, panele fotowoltaiczne można montować na gruncie. Jest to alternatywa dla instalacji dachowych, szczególnie w przypadku, gdy powierzchnia dachu jest niewystarczająca lub ma nieodpowiednie parametry. Daje to dużą elastyczność w doborze orientacji i nachylenia.

  • Jakie pokrycie dachowe wpływa na wybór systemu montażowego?

    Rodzaj pokrycia dachowego (np. dachówka ceramiczna, blachodachówka, papa) ma kluczowe znaczenie. Dla każdego typu dobiera się specjalne mocowania (haki, wkręty, mostki), które zapewnią szczelność i stabilność instalacji, unikając uszkodzeń pokrycia. Np. dla pokryć bitumicznych nie stosuje się mocowań dwugwintowych, a balastowe lub specjalnie zgrzewane systemy.

  • Jak zacienienie wpływa na wydajność instalacji fotowoltaicznej?

    Zacienienie, nawet częściowe, jednego panelu może drastycznie obniżyć wydajność całego szeregu paneli, ponieważ najsłabsze ogniwo ogranicza przepływ prądu. Aby temu zapobiec, stosuje się optymalizatory mocy lub mikroinwertery, które pozwalają na niezależną pracę każdego modułu, minimalizując negatywny wpływ zacienienia.

  • Czy warto inwestować w panele fotowoltaiczne na dachu skierowanym na wschód lub zachód?

    Tak, warto. Choć idealna jest orientacja południowa, dachy skierowane na wschód lub zachód mogą osiągnąć nawet 85% wydajności optymalnej przy zastosowaniu układu dwuobwodowego (wschód-zachód). Taki system zapewnia bardziej równomierną produkcję energii w ciągu dnia, co często lepiej odpowiada zapotrzebowaniu domowemu.